Dlaczego ptaki mogą bezpiecznie siedzieć na liniach energetycznych?
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się dlaczego ptaki, które siedzą na liniach energetycznych nie są rażone prądem? Wszyscy wiemy, że dotknięcie linii energetycznych jest niebezpieczne (linie nie są niczym zabezpieczone jak ma to miejsce przy domowych kablach do urządzeń RTV czy przy oświetleniu), więc jak ptaki mogą tam siedzieć i wyglądać na całkowicie bezpieczne i zadowolone?
Odpowiedzi należy szukać w fizyce, nie ma to zupełnie związku z czarami i latającymi dywanami ;-)
Ptaki siedzące na drucie nie dotykają ziemi (ani niczego, co ma z nią kontakt), więc prąd pozostaje w linii energetycznej. Jeśli jednak ptak dotknie sprzętu lub innego uziemionego metalu, prąd zostanie skierowany do ziemi, a ptak może doznać szoku.
Dodatkowo, gdyby ptak dotknął dwóch przewodów na raz, utworzyłby obwód. Oznacza to, że prąd przepływa przez ptaka i prawdopodobnie powoduje porażenie prądem.
Kiedy ptak siedzi na pojedynczym drucie, jego dwie nóżki mają ten sam potencjał elektryczny, więc elektrony w przewodach nie mają motywacji do przemieszczania się przez ciało ptaka. Różnica potencjałów (napięcie elektryczne) pomiędzy jedną a drugą nóżką ptaka jest wówczas niemal równa zeru. Brak ruchomych elektronów oznacza brak prądu elektrycznego. Nasz ptak przynajmniej na razie jest bezpieczny… Jeśli ten ptak wyciągnie skrzydło lub nogę i dotknie drugiego przewodu, zwłaszcza takiego o innym potencjale elektrycznym, otworzy to drogę dla elektronów – prosto przez ciało ptaka.
Dlatego ludzie nie powinni dotykać linii energetycznych, ponieważ prawie zawsze mamy kontakt z ziemią. Nasze ciała okazują się doskonałymi przewodnikami prądu elektrycznego, a prąd elektryczny chętnie je wykorzysta do zamknięcia zamkniętej ścieżki przepływu od wysokiego potencjału (drut) do niskiego potencjału (ziemia).
Źródło:
engineering.mit.edu
Fot.:
Image by nikitabuida and mrsiraphol on Freepik